Podwyższona grządka w kształcie plastra miodu
Przez długi czas moje pomidory rosły w donicach. To rozwiązanie sprawdzało się na początku, ale z każdym sezonem coraz bardziej brakowało mi przestrzeni, stabilnych warunków i miejsca, które byłoby przeznaczone wyłącznie dla nich. W końcu postanowiłam to zmienić i stworzyć osobną grządkę pod pomidory, dopasowaną do ogrodu i naszych potrzeb.
Od razu wiedzieliśmy, że nie chcemy klasycznych, prostokątnych skrzyń. Zależało nam na czymś bardziej organicznym, ciekawszym wizualnie i lepiej wpisującym się w przestrzeń. Tak narodził się pomysł na podwyższone grządki w kształcie plastra miodu.
Projekt i przygotowanie materiałów
W planach mieliśmy budowę trzech połączonych ze sobą sześciokątnych grządek, które razem tworzą jedną spójną całość. Taki układ pozwala lepiej wykorzystać przestrzeń, a jednocześnie wygląda trochę bardziej naturalnie.
Prace rozpoczęłam od przygotowania desek. Wszystkie zostały docięte na szerokość 15 centymetrów, co pozwoliło uzyskać odpowiednią wysokość warstw i estetyczny wygląd całości. Aby narożniki dobrze do siebie pasowały, piła została ustawiona pod kątem 22,5 stopnia. Każdą deskę docięłam następnie na docelową długość 85 centymetrów.
Szlifowanie i zabezpieczenie drewna
Po przycięciu przyszedł czas na wykończenie. Wszystkie deski zostały dokładnie wyszlifowana z każdej strony, tak aby całkowicie pozbyć się zadziorów.

Tak przygotowane drewno zabezpieczyłam drewnochronem. Po wyschnięciu jednej warstwy nakładałam kolejną, aż deski zostały pokryte trzema warstwami ochronnymi. Dzięki temu drewno jest lepiej chronione przed warunkami atmosferycznymi.
Stabilna podstawa z krawężników
Aby deski nie stały bezpośrednio na trawie, na początku usunęliśmy całą darń. Zależało nam na trwałości i stabilności, dlatego grządki miały opierać się na krawężnikach. W ten sposób powstała obwódka, która wyznaczyła dokładny kształt plastra miodu.

Każdy krawężnik został wcześniej odpowiednio skrócony, a naroża docięte tak, aby po ułożeniu tworzyły sześciokątny układ. Krawężniki ułożyliśmy na warstwie piasku oraz betonu. Po dokładnym wypoziomowaniu całość została solidnie podlana wodą, aby beton dobrze związał i ustabilizował konstrukcję.


Montaż konstrukcji
Elementy narożne, które spinają całą grządkę, wykonane są ze stali nierdzewnej. Zaprojektowaliśmy je samodzielnie i zleciliśmy ich wycięcie laserowe, dzięki czemu idealnie pasują do desek.

Na desce zaznaczyłam pozycję otworów i przykręciłam narożniki do pierwszej deski. Dla ułatwienia montażu najpierw skręciłam pierwszą warstwę desek, a dopiero potem składałam całość. Po złożeniu konstrukcji wewnętrzne deski zostały zastąpione rurkami.



W efekcie powstały trzy grządki – dwie o wysokości 30 centymetrów oraz jedna wyższa, mająca 45 centymetrów.

Wykończenie wnętrza grządek
Wnętrze każdej grządki wyłożyłam folią kubełkową, którą następnie przykręciłam bezpośrednio do desek. Taka warstwa dodatkowo chroni drewno od strony ziemi i wydłuża żywotność konstrukcji.
Grządki zasypaliśmy ziemią z kompostem, tworząc żyzne i przepuszczalne podłoże idealne pod uprawę warzyw.
Mini szklarnie i pierwsze nasadzenia
Na górze ustawiłam trzy mini szklarnie. Na samym początku dociążyłam je cegłami, aby stabilnie stały i nie przewracały się na wietrze – było to rozwiązanie tymczasowe. W tym roku planuję przykręcić szklarnie bezpośrednio do grządek, żeby były jeszcze bardziej stabilne.


W grządkach uprawiałam pomidory oraz aksamitki. Aksamitki nie znalazły się tam przypadkiem – pomagają ograniczać występowanie nicieni glebowych, odstraszają część szkodników. To proste, naturalne wsparcie dla pomidorów i jednocześnie piękne uzupełnienie grządek.




Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o naturalnych sposobach wspierania warzyw w ogrodzie, zajrzyj do moich wcześniejszych wpisów. Piszę w nich o ziołowej ochronie roślin oraz o tym, dlaczego warto uprawiać kwiaty i zioła razem z warzywami.
Grządka w kształcie plastra miodu okazała się strzałem w dziesiątkę. Konstrukcja jest stabilna, funkcjonalna i dokładnie taka, jaką sobie wymarzyłam. Jestem z niej bardzo zadowolona i już nie mogę się doczekać momentu, kiedy ponownie posadzę w niej pierwsze rośliny w nowym sezonie.
Jeśli marzycie o podwyższonych grządkach, ale chcecie odejść od klasycznych form – plaster miodu to naprawdę ciekawa i praktyczna alternatywa
Jeśli chcesz zobaczyć, jak zrobiłam podwyższoną grządkę dla moich truskawek, zapraszam do poniższego wpisu.
Sprawdź także…
