Rozmnażanie winorośli zimą – jak zrobiłam sadzonki z pędów po cięciu?
Rozmnażanie winorośli z pędów po zimowym cięciu
Pod koniec zimy, na przełomie lutego i marca, wykonuje się zimowe cięcie winorośli. Jest to okres spoczynku rośliny, zanim rozpocznie się wiosenna wegetacja. Po takim cięciu często zostaje sporo zdrowych, zdrewniałych pędów. Zamiast je wyrzucać, można spróbować wykorzystać je do rozmnażania winorośli.
Właśnie w ten sposób postanowiłam sprawdzić, czy pędy pozostałe po cięciu nadają się do ukorzeniania i czy możliwe jest przygotowanie sadzonek winorośli w warunkach domowych.
Jakie pędy najlepiej nadają się na sadzonki winorośli?
W ogrodnictwie przyjmuje się, że do przygotowania sadzonek najlepiej nadają się pędy jednoroczne o grubości ołówka. Są one wystarczająco zdrewniałe, a jednocześnie elastyczne i łatwo się ukorzeniają.
W moim przypadku podczas zimowego cięcia cienkie, giętkie pędy wykorzystałam do dekoracji, m.in. do wyplatania wianków. Zostały mi natomiast grubsze, zdrewniałe pędy, o średnicy około 15 mm, czyli mniej więcej grubości markera. Zamiast je wyrzucać, postanowiłam sprawdzić, czy również one mogą posłużyć do przygotowania sadzonek winorośli.
Przygotowanie sztobrów winorośli krok po kroku
Wybrane pędy pocięłam na krótsze odcinki, czyli sztobry winorośli, tak aby każdy miał dwa oczka.
- górne cięcie wykonałam 2–3 cm nad oczkiem,
- dolne cięcie zrobiłam tuż pod oczkiem
Tak przygotowane sztobry moczyłam w wodzie przez około 5 dni. Do wody dodałam niewielką ilość ukorzeniacza oraz preparatu miedziowego. Ważne było dla mnie to, aby sztobry nie stały w cieple – przez cały czas znajdowały się w chłodnym pomieszczeniu, w temperaturze około 6°C.

Sadzenie sztobrów winorośli do doniczek
Po kilku dniach moczenia posadziłam sztobry do doniczek w podłożu przygotowanym z kompostu wymieszanego z ziemią piaszczystą. Taka mieszanka zapewnia zarówno składniki odżywcze, jak i dobrą przepuszczalność podłoża.
Podczas sadzenia pilnowałam aby posadzić odpowiednio sztorby, czyli górne oczko nad ziemią.
Doniczki ustawiłam na słonecznym parapecie, nadal w chłodnym miejscu. Podlewanie było umiarkowane – ziemia miała być lekko wilgotna, ale nie mokra.
Ukorzenianie winorośli – efekty
Wiosną zauważyłam, że pąki zaczęły się rozwijać. Z czterech przygotowanych sztobrów trzy wypuściły pędy, co oznacza, że trzy sadzonki winorośli się przyjęły.
W pierwszym sezonie sadzonki rosły w doniczkach. Wiosną wyniosłam je do ogrodu, ale jeszcze nie sadziłam do gruntu. Pozostały na zewnątrz aż do późnej jesieni. Zimą przeniosłam je ponownie do chłodnego pomieszczenia. Wiosną planuję przesadzić je już na przygotowane stałe miejsce w ogrodzie.



Sprawdź także…

Świetny praktyczny tekst pełen konkretnych wskazówek krok po kroku który naprawdę zachęca do wypróbowania rozmnażania winorośli z pędów. Czy przesadzisz te sadzonki do gruntu tej wiosny?
Dziękuję. Jeśli wiosną przygotuję im miejsce stałe to posadzę do gruntu, jeśli nie zdążę, to rozsadzę do doniczek i posadzę jesienią.