Jak zapobiec wyciąganiu się rozsad pomidorów? Sprawdź skuteczną metodę!
Wyciągające się, wiotkie łodygi to jeden z najczęstszych problemów, z jakim borykają się ogrodnicy uprawiający pomidory w warunkach domowych. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest zbyt mała ilość światła oraz zbyt wysoka temperatura. Roślina, starając się dotrzeć do źródła światła, nadmiernie wydłuża międzywęźla, czyli odcinki łodygi pomiędzy kolejnymi liśćmi. W efekcie siewki są wiotkie, podatne na wyleganie i słabiej znoszą przesadzanie oraz warunki panujące na zewnątrz.

Naukowcy od wielu lat badają reakcje roślin na bodźce mechaniczne. Badania przeprowadzone m.in. na pomidorach (Lycopersicon esculentum) wykazały, że delikatna stymulacja mechaniczna — np. przesuwanie dłoni lub szczoteczki po międzywężlach — prowadzi do zahamowania ich wydłużania oraz wzrostu sztywności łodyg.
W eksperymentach wykazano, że pocieranie jednego międzywęźla powodowało nie tylko jego skrócenie, ale też reakcję w całej roślinie: aktywowały się enzymy odpowiedzialne za lignifikację, czyli odkładanie ligniny — naturalnego związku usztywniającego komórki ścian roślinnych. Zauważono wzrost aktywności enzymów takich jak fenyloalanina amoniak-liaza (PAL), dehydrogenaza alkoholu cynamonowego (CAD) i peroksydazy (POD). Równocześnie dochodzi do zmniejszenia poziomu auksyn (np. IAA — kwasu indolilo-3-octowego), czyli hormonów roślinnych odpowiedzialnych za wzrost wydłużeniowy.
Stymulacja mechaniczna to łatwy do wykonania zabieg, który można wdrożyć w domowych warunkach. W praktyce polega on na 2–3 powolnych przesunięciach dłonią (lub miękką szczoteczką) wzdłuż części wierzchołkowej rośliny (czyli górnych międzywężli i młodych liści). Ruch powinien być delikatny, ale na tyle wyczuwalny, aby łodyga lekko się uginała. Nie należy jej jednak nadmiernie odginać czy zgniatać. Taką stymulację należy powtarzać 2–3 razy dziennie przez 1–2 tygodnie.
Mechaniczne stymulowanie łodyg powoduje u rośliny łagodny stres mechaniczny, jednak jest to stres kontrolowany, który działa na korzyść siewki. W badaniach wykazano, że taki stres wywołuje fizjologiczne reakcje obronne — roślina aktywuje geny odpowiedzialne za wzmocnienie tkanek mechanicznych, zwiększa aktywność enzymów lignifikacyjnych i ogranicza wydłużanie międzywęźli. Tego typu stres można porównać do “treningu” – wzmacnia roślinę, czyniąc ją bardziej odporną na późniejsze niekorzystne warunki uprawowe. Zamiast sięgać po chemiczne regulatory wzrostu, możemy wykorzystać fizjologiczną odpowiedź rośliny na dotyk. Wystarczy kilka minut dziennie, by uzyskać zwarte, silne i zdrowsze rozsady, które z powodzeniem poradą sobie po przesadzeniu do gruntu czy donic.
Źródła naukowe
Wpis oparto na wynikach badań opublikowanych m.in. w:
- Braam, J. (2005). In touch: plant responses to mechanical stimuli.
- Chehab, E. et al. (2009). Thigmomorphogenesis: a complex plant response to mechano-stimulation.
- Biro, R. et al. (1980). Growth of tomato plants after rubbing of internodes: lignification and auxin degradation.
- Anten, N.P.R. et al. (2005). Mechanochemical basis of morphogenesis in plants.
- Jaffe, M.J. (1973). Thigmomorphogenesis: the response of plant growth and development to mechanical stimulation.
Sprawdź także…
