domek dla jeża okryty liśćmi

Jak zrobić tani i solidny domek dla jeża? – krok po kroku

Jeże często odwiedzają mój ogród – zaglądają wieczorami, szukają pożywienia i schronienia. Skoro tak miło im u mnie, postanowiłam się odwdzięczyć i przygotować dla nich bezpieczne miejsce na zimę. Jeszcze jest ciepło, jeże nie zapadły w zimowy sen, więc wykorzystałam ten czas i zrobiłam im tani, solidny domek wyłącznie z materiałów, które miałam pod ręką. Spoglądając na mój ogród i szukając najlepszego miejsca, postanowiłam, że domek zbuduję za kompostownikiem. Tam jest taki mały, cichy zakątek w moim ogrodzie.

Jak zbudowałam domek dla jeża?

W pierwszej kolejności zrobiłam porządki przy kompostowniku. Co roku wysiewam przy nim słoneczniki, dziwaczki, nasturcje i dynie ozdobne, dodatkowo rosną tam też hosty, słoneczniczki szorstkie, hortensja i dzika róża. Wszystko to najpierw dokładnie uporządkowałam. Przycięłam zeschnięte łodygi, wygrabiłam liście, usunęłam chwasty i wyrwałam rośliny jednoroczne. Chciałam, aby miejsce było gotowe zanim jeż się wprowadzi. Kiedy domek już stanie, nie będę tam chodzić z sekatorem ani grabiami, więc wszystkie prace ogrodowe musiałam zakończyć wcześniej. Kiedy teren był czysty i gotowy, wygrabiłam mały, równy placyk na sam domek.

przygotowane miejsce w ogrodzie pod domek dla jeża

Budowa miała być jak najprostsza i jak najtańsza, dlatego postanowiłam wykorzystać materiały, które już miałam. Wzięłam stare cegły z rozbiórki i kilka zwykłych, niemalowanych desek, których nie szkoda zostawić na zewnątrz. Cegły położyłam płasko, jedną na drugiej, tworząc trzy warstwy. Dzięki temu konstrukcja jest stabilna, a ściany grube i odporne na wiatr. Całość ułożyłam w kształt litery „G”. Wejście prowadzi w mały „korytarz”, który zakręca i otwiera się na większy pokoik wewnątrz. Taka budowa daje jeżowi poczucie bezpieczeństwa i chroni przed przeciągami.

Wnętrze domku wypełniłam suchymi liśćmi i drobnymi suchymi gałązkami. To naturalne ocieplenie, które jeż i tak poukłada sobie po swojemu.

domek dla jeża wypełniony liśćmi i gałęziami

Na cegły położyłam deski, tworząc prosty dach.

domek dla jeża z dachem z desek

Na dach nasypałam kopiec liści i gałązek, tak aby całość wyglądała jak zwykła górka z jesiennych resztek. Obsypałam domek liśćmi również po bokach, pozostawiając tylko wejście. Całość wygląda jak element natury, a jednocześnie daje suche, ciepłe i zaciszne schronienie.

Teraz pozostaje tylko czekać na pierwszego gościa. Nie będę tam już zaglądać ani niczego poprawiać – od dziś to jego przestrzeń. Jeśli zechce, sam przeniesie liście, dołoży trochę trawy i urządzi wnętrze po swojemu. Może zajrzy tam już za kilka dni, a może dopiero, gdy noc zrobi się naprawdę chłodna. Najważniejsze, że ma bezpieczne miejsce, w którym może spokojnie przeczekać zimę.

Sprawdź także…

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *